Demokracja i społeczeństwo polityczne

Demokracja i społeczeństwo polityczne

Demokratyczna podmiotowość obywateli znajduje się w kryzysie – to znaczy w historycznym momencie, kiedy „to co stare, nie istnieje, a to co nowe, jeszcze się nie narodziło”. Kryzys światowych finansów, a później strefy euro ujawnił bezradność społeczeństw rozdartych między gospodarczą technokracją a populistyczną retoryką i polityką nacjonalistów; ograniczonej sprawczości państw w sferze gospodarczej towarzyszy ich głuchota na postulaty obywateli, których stare partie polityczne – opoka systemu parlamentarnego – nie potrafią już reprezentować. Tradycyjne instytucje społeczeństwa „obywatelskiego” – organizacje pozarządowe – cierpią z powodu przerostu profesjonalizacji, braku autonomii finansowej, a ich cele działania wyznaczają zazwyczaj nie obywatele, lecz biurokracja państw i wielkich organizacji międzynarodowych.

Z kolei nowe ruchy społeczne powiązane z nowymi narzędziami komunikacji społecznej, dopiero wypracowują formułę swojego istnienia – potrafią organizować protest i artykułować problemy (Occupy Wall Street, Indignados), na poziomie lokalnym zaczynają wywierać wpływ na proces polityczny (jak np. ruch „miast zbuntowanych” z Barceloną na czele), ale budowę trwałych struktur czy form instytucjonalnych często postrzegają jako zagrożenie. Nadzieją na zmianę tego trendu jest paneuropejski ruch Diem25 pod przywództwem Janisa Warufakisa, ale jego polityczne wpływy to wciąż raczej sprawa przyszłości.

Dla współczesnej socjaldemokracji kryzys tradycyjnych instytucji politycznych to bodaj najpoważniejsze wyzwanie intelektualne i organizacyjne. O ile bowiem sferze polityki społecznej, makroekonomii czy praw człowieka problemem jest wdrożenie, ewentualnie dopasowanie do lokalnych kontekstów rozwiązań z szerokiej palety propozycji, o tyle nowe instytucje działającej demokracji dopiero powstają. Bez nich jednak – bez permanentnego zaangażowania obywateli w życie polityczne, społeczne, gospodarcze – socjaldemokratyczna polityka nie będzie możliwa. Tymczasem od kilku już dziesięcioleci partie socjaldemokratyczne Europy mają wyraźny problem z reakcją na postulaty i tematy działania organizacji spoza tradycyjnego świata partyjnego.

W tym właśnie kontekście będziemy dyskutować o potencjale różnych form „społeczeństwa politycznego” w Polsce roku 2018: od tradycyjnych partii politycznych przez związki zawodowe aż po nowe ruchy i kampanie społeczne. Szczególnie te ostatnie pokazały obiecujący potencjał w pierwszych latach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Na wykładach, warsztatach i seminariach zapytamy o relacje między partiami a ruchami społecznymi, o pole działania organizacji „strażniczych”, medialnych i edukacyjnych, o napięcia i możliwości współpracy partii z rozproszonymi, często nieformalnymi inicjatywami obywateli, wreszcie o rolę „wydarzeń” medialnych i realnych w kształtowaniu rzeczywistości. Wszystko po to, aby wspólnie poszukać odpowiedzi na najbardziej podstawowe pytanie polityki: „Co robić?”, które zadamy ekspertom, ale też ludziom praktykującym politykę na co dzień.

Phone: +48 22 831 1303
Ul .Podwale 11, 00-252 Warszawa
Fundacja im. Friedricha Eberta Przedstawicielstwo w Polsce